Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Bądź czujny, oszuści działają!

Data publikacji 28.02.2014

Bądź czujny. Nie daj się nabrać. Nie wpuszczajmy obcych do swoich mieszkań, pod żadnym pozorem. Uwaga na fałszywych "siostrzeńców”, „wnuczków” i „kuzynów, „akwizytorów” czy też „monterów i gazowników”. Do oszustów i złodziei działających takimi metodami dołączyły osoby proszące o pomoc, szklankę wody lub lekarstwo. Bądź rozsądny, zachowaj rozwagę i codzienną ostrożność.

Dwóch mężczyzn w wieku około 30 lat wczoraj kilka minut po 13:00 odwiedziło mieszkanie 90-latka. Starszemu Panu oświadczyli, że są monterami okien i przyszli dokonać stosownych pomiarów w związku z zaplanowaną wymianą stolarki okiennej. Ten zaprosił ich do swojego mieszkania, na początku nic też nie wzbudziło jego podejrzeń. Ci przeszli po wszystkim pomieszczeniach, dokonując rzekomych pomiarów po czym opuścili mieszkanie. Chwilę później, małżonka starszego Pana po powrocie do domu i uzyskanej od niego informacji o wizycie monterów okien, stwierdziła brak kilkunastu monet kolekcjonerskich, złotej biżuterii i zegarków. Straty poszkodowani oszacowali na blisko 10 tys. złotych.

Ten przykłady z ”życia” powinny dać nam wiele do myślenia. Złodzieje wykorzystali ufność i starszy wiek starszego Pana.

Zasada „ograniczonego zaufania” do nieznajomych obowiązuje nie tylko dzieci. Dorośli często o niej zapominają, stając się ofiarami własnej łatwowierności i braku rozwagi. Oszuści wykorzystują ufność oraz dobre serce osób, które nie potrafią odmówić pomocy w trudnej sytuacji. Najczęściej są to osoby starsze, choć takich „naiwnych” nie brakuje i wśród młodych. „Zakupowe okazje” domokrążców, niespodziewane telefony od dawno niewidzianych wnuków, siostrzeńców czy kuzynów z prośbą o pomoc finansową na zakup leków, opłacenie lekarzy czy tez okazjonalny zakup mogą zakończyć się naszą finansową porażką.

Już obrabowani, zdajemy sobie sprawę, że było wiele podejrzanych „znaków”. Że kuzyn nie mieszka w Poznaniu tylko we Bydgoszczy, że przecież sami mogliśmy zadzwonić do niego do domu i w ten sposób sprawdzić tożsamość dzwoniącego, że nie sposób dojechać z Rzeszowa w dwie godziny, że nie potrzebujemy kolejnego koca, dywanu czy bluzki. Nasz darczyńca nie okazał się żadnym dokumentem, sąsiad przecież nie ma dzieci za granicą a one właśnie wprosiły się do nas na herbatę i po ich wizycie zginęły pieniądze.

Takich „znaków” może być jeszcze wiele, ważne abyśmy je w porę zauważyli i powiadomili policję. Warto być czujnym.

Funkcjonariusze na pewno szybko zareagują i być może ich działania zakończą się kolejnym zatrzymaniem tak utrudniających nam życie przestępców.

ts
 

Powrót na górę strony